polowanie na kierowców

Drukuj

Prezydent m. st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO) zainstalowała w Warszawie nowe fotoradary, rzekomo w celu poprawy bezpieczeństwa ale faktycznie w celu złupienia nieostrożnych kierowców. W dochody z mandatów zainwestowano m.in. na ulicy Powstańców Śląskich przy skrzyżowaniu z Człuchowską oraz na Alei Krakowskiej przy skrzyżowaniu z 17 Stycznia.

 

Fotoradar

Nowe fotoradary Prezydent Warszawy postawiła także na: ul. Puławskiej przy Kuropatwy, Wisłostradzie przy Karowej, Radzymińskiej przy Bystrej, Modlińskiej między Mehoffera i Winorośli, Górczewskiej przy Budy. Do końca roku zainstalowane zostaną także na skrzyżowaniu Ostrobramskiej i Zamienieckiej, Grójeckiej przy Dickensa i w al. Niepodległości przy Batorego. 

Za inwestycją w ściąganie mandatów zagłosowali m.in. popierani przez mieszkańców Włoch radni Warszawy: Maria Łukaszewicz (PO), Rafał Dorosiński (PiS) oraz Aleksandra Sheybal-Rostek (PO). Wyborcom-kierowcom gratulujemy udanego wyboru.

Donald Tusk Fotoradary pojawiły się na ulicach. To znaczy, że Polacy mają być kontrolowani wszędzie. W każdym miejscu. A na drodze przed fotoradar jechać 30 na godzinę ponieważ drogi na szybszą jazdę nie pozwalają.