Text Size
czwartek, lipiec 24, 2014

www.wlochy.waw.pl

nowe zasady wywozu smieci

Izabela Chmielewska

Email

articulos

 Od 1 sierpnia przez trzy lata śmieci uznane za "odpady komunalne" wywozić będzie z Włoch Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Opłata za gospodarowanie odpadami nie ulega zmianie. Nie ma konieczności wypowiadania lub zawierania nowych umów ani składania deklaracji, o ile sytuacja właściciela nieruchomości nie uległa zmianie. Zmienione zostają zasady segregowania śmieci: od 1 sierpnia odpady należy umieszczać w workach o kolorze czerwonym, zielonym oraz czarnym.

W czerwonym worku/pojemniku znaleźć się powinny: suchy papier i tektura, butelki plastikowe oraz inne opakowania wykonane z plastiku, kartonu (m.in. po sokach i mleku), drewna, styropianu a także puszki i drobny złom. Do tego worka nie wrzucamy: tłustego i zabrudzonego papieru (po maśle, margarynie czy twarogu), tapet, odpadów higienicznych (wacików, podpasek, pieluch), gumy, opakowań nie opróżnionych, opakowań po aerozolach, środkach chwastobójczych czy owadobójczych, sprzętu AGD.

W zielonym worku/pojemniku zbieramy butelki i słoiki po napojach i żywności oraz szklane opakowania po kosmetykach. Powinny być niepotłuczone i pozbawione metalowych i plastikowych zamknięć (nakrętek czy kapsli). Do tego worka nie wrzucamy: porcelany i ceramiki, doniczek, żarówek, lamp, reflektórów, szkła stołowego, okularowego, żaroodpornego, luster samochodowych i okiennych.

Wszystkie pozostałe odpady komunalne zbieramy do czarnego worka/pojemnika. Nie wrzucamy do niego: odpadów niebezpiecznych (przeterminowanych leków, farb, olejów), opakowań po środkach ochrony roślin, zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (lamp, świetlówek, baterii, akumulatorów), sprzętu AGD i RTF, komputerów, odpadów wielkogabarytowych (mebli, wykładzin, dywanów, materacy, wózków).

Odpady zielone (trawa, liście) będą odbierane spod domów od maja do listopada w każdym tygodniu między sobotą a poniedziałkiem. Duże śmieci (szafki, stoły, krzesła, sofy, kanapy, dywany, wózki, szyby, materace itp) odbierane będą co najmniej raz na cztery tygodnie. Odpady remontowe nie są odpadami komunalnymi jednak - przykładowo - uszkodzona umywalka czy sedes powinny zostać odebrane przez MPO w ramach odbioru tzw. "gabarytów" (dużych śmieci). Tzw. "elektrośmieci" można przekazywać bezpłatnie firmie wynajętej przez m. st. Warszawę. Punkty zbierania funkcjonować będą w każdą sobotę między godziną 1000 a 1400 przy pl. Czerwca 1976 1 oraz przy al. Krakowskiej 244/248.

M. st. Warszawa - za pośrednictwem MPO - wyposaży każdą nieruchomość w odpowiedni pojemnik, o ile wcześniej pojemnik nie został już ustawiony przez MPO, Lekaro czy SITĘ. Właściciele domów jednorodzinnych otrzymają pojemniki na odpady zmieszane o objętości 120 l lub 240 l. Każdy pojemnik zostanie oznaczony logo MPO i wyposażony w chip. Właściciele prowadzący segregację otrzymają także zielone i czerwone worki.

Najpóźniej 24 lipca MPO opublikuje harmonogram odbioru odpadów z poszczególnych adresów. Jeśli pojemnik przechowywany będzie na terenie zamkniętym właściciel może udostępnić MPO klucze/kody/piloty umożliwiające wejście na teren pozostawiając je w Punkcie Obsługi Klienta, np. przy ulicy Sosnkowskiego 4. W przeciwnym wypadku należy wystawić pojemniki i worki z odpadami przed posesję. Pracownicy MPO bez upoważnienia właściciela nie będą wchodzić na teren nieruchomości. Odbiór odpadów odbywać się będzie między godziną 6 a 22.

Zlecenie m. st. Warszawy nakłada na MPO obowiązek odbierania odpadów nie rzadziej niż przyjęto w uchwale Rady Warszawy:

1. zabudowa jednorodzinna:

a. odpady zmieszane (czarne worki/pojemniki): co najmniej raz na dwa tygodnie,
b. odpady suche z czerwonych i zielonych worków/pojemników: co najmniej raz na cztery tygodnie.

2. zabudowa wielorodzinna:

a. odpady zmieszane (czarne worki/pojemniki): co najmniej dwa razy w tygodniu,
b. odpady z czerwonego worka/pojemnika: co najmniej raz na tydzień,
c. odpady z zielonego worka/pojemnika:  co najmniej raz na cztery tygodnie.

 REKLAMACJE

Co robić w razie ciągłego przepełnienia pojemników lub gdy MPO nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań? Zgodnie z zawartą umową MPO ma obowiązek odbierać odpady komunalne w taki sposób, by nie dochodziło do przepełnienia pojemników. W przypadku domów jednorodzinnych firma ma w takiej sytuacji obowiązek zwiększenia objętości pojemnika ze 120 l na 240 l. Jeśli to nie rozwiąże problemu - MPO musi zwiększyć częstotliwość odbioru. Wszelkie skargi i reklamacje należy zgłaszać na infolinię Urzędu m. st. Warszawy telefon: 19115 lub przez formularz na stronie miasta.


 OPŁATY

Opłaty i zasady ich wnoszenia nie ulegają zmianie i nadal pozostawiają mieszkańcom nieco swobody interpretacyjnej.

Za odbiór śmieci segregowanych warszawiacy mieszkający w domach wielorodzinnych płacą:

  • w przypadku gospodarstw domowych liczących jedną osobę: 10 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących dwie osoby: 19 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących trzy osoby: 28 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących cztery lub więcej osób: 37 zł.

W przypadku, gdy odpady komunalne nie są zbierane i odbierane selektywnie, opłata wynosi:

  • w przypadku osób mieszkających samotnie: 12 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących dwie osoby: 23 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących trzy osoby: 34 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących cztery lub więcej osób: 45 zł.

Właściciele domów jednorodzinnych uiszczają comiesięczną opłatę za odbiór posegregowanych odpadów według następujących stawek:

  • w przypadku osób mieszkających samotnie: 30 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących dwie osoby: 45 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących trzy lub więcej osób: 60 zł.

W przypadku, gdy odpady komunalne nie są zbierane i odbierane selektywnie, opłata wynosi:

  • w przypadku osób mieszkających samotnie: 36 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących dwie osoby: 54 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących trzy lub więcej osób: 72 zł.

W przypadku domów jednorodzinnych, gdzie wyodrębnione są dwa lokale: ich właściciele składają oddzielne deklaracje i płacą połowę stawki podstawowej. W takiej sytuacji miesięczna opłata za odbiór odpadów posegregowanych wynosi:

  • przypadku osób mieszkających samotnie: 15 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących dwie osoby: 23 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących trzy lub więcej osób: 30 zł.

Natomiast jeśli odpady komunalne nie są zbierane i odbierane selektywnie, opłata wynosi:

  • w przypadku osób mieszkających samotnie: 18 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących dwie osoby: 27 zł,
  • w przypadku gospodarstw domowych liczących trzy lub więcej osób: 36 zł.

Stawki opłat za wywóz odpadów dla przedsiębiorców, instytucji itp.:

Za jednorazowe opróżnienie pojemnika śmieci posegregowanych o pojemności 120 l przedsiębiorcy płacą 15 zł. Za odbiór 240 l śmieci zbieranych w sposób selektywny stawka wynosi 19 zł, za 660 l - 37 zł, za 770 l - 40 zł, za 1100 l - 45 zł. Jednorazowe opróżnienie pojemnika śmieci zbieranych selektywnie o pojemności 3 500 l kosztuje 152 zł. Każde dodatkowe rozpoczęte 1000 l do odebrania powiększy opłatę o 40 zł. W przypadku, gdy odpady komunalne nie są zbierane i odbierane w sposób selektywny opłata wynosi: 21 zł za jednorazowe opróżnienie pojemnika o pojemności 120 litrów, 27 zł za jednorazowe opróżnienie pojemnika o pojemności 240 litrów, 52 zł za jednorazowe opróżnienie pojemnika o pojemności 660 litrów, 56 zł za jednorazowe opróżnienie pojemnika o pojemności 770 litrów, 63 zł za jednorazowe opróżnienie pojemnika o pojemności 1100 litrów, 213 zł za jednorazowe opróżnienie pojemnika o pojemności 3500 litrów, powiększone o 50 zł za każde kolejne rozpoczęte 1000 litrów pojemności pojemnika.

Opłaty należy dokonywać standardowo do 28 dnia każdego miesiąca. Każda osoba składająca deklarację w Wydziale Obsługi Mieszkańców Urzędu Dzielnicy otrzymuje swój indywidualny numer rachunku bankowego na który będzie wnosić opłaty. Wpłat można również dokonywać na rachunek ogólny, dedykowany dla danej dzielnicy. Płatności można regulować przelewem, gotówką w kasach urzędów dzielnic, a także – bez prowizji – w wybranych placówkach pocztowych.
[Skomentuj]                                                    

lub cala uchwala

Krzysztof Czuma

Email

articulos

Sesja Rady Dzielnicy Włochy w dniu 12 czerwca przebiegała w tak nudnej atmosferze, że część radnych rządzącej koalicji PiS/WDW najzwyczajniej zasnęła podczas obrad, słusznie licząc, że ich sąsiedzi we właściwym momencie nie tylko podniosą ręce własne ale i popchną do góry uśpione kończyny partyjnych towarzyszy. W taki to senny sposób przegłosowano w budżecie Dzielnicy zmianę niektórych wydatków dziwnych i wątpliwych na inne wydatki równie dziwne i wątpliwe. Następnie Rada pozytywnie zaopiniowała projekt planu zagospodarowania przestrzennego na niewielkim, południowym fragmencie Włoch stykającym się z dzielnicą Ursynów.

Drobne ożywienie wywołał projekt nadania nazwy Husarska ulicy dotąd prostopadłej do Husarskiej. Pomysł taki jest dość nieoczekiwany i mylący dla przyjezdnych, mniemających że typowa ulica w Warszawie ma kształt odcinka a nie ekierki. Zarząd Dzielnicy, zapytany czy przeprowadził w tej sprawie jakiekolwiek konsultacje wśród mieszkańców ulicy, oświadczył, że nie istnieją procedury takich konsultacji. Propozycja wysłania do mieszkańców listów z zaproszeniem do formułowania opinii wywołała pełne poirytowania okrzyki radnych PiS/WDW. Podobno z powodu braku procedur na wysyłanie listów.Sesja Rady Dzielnicy Włochy 12 czerwca 2014 r.

Następnie radni PO niedyskretnie zapytali o budowę przedszkola przy ulicy Ryżowej oraz rozbudowę Szkoły Podstawowej przy ulicy Cietrzewia. W sprawie zakończenia znacznie opóźnionej budowy przedszkola Zarząd - jak zwykle - nie potrafił powiedzieć nic konkretnego, a w szczególności znów nie wskazał terminu uruchomienia placówki. W sprawie rozbudowy szkoły podstawowe nr 94 Zarząd oświadczył, że na pytanie - cytuję - nie warto odpowiadać. I nie był to popis największej arogancji koalicji PiS/WDW w obecnej kadencji Rady. Aktywiści PiS i WDW zdają się zupełnie nie przejmować, że budowa Przedszkola na Ryżowej jest spóźniona już ponad rok, a termin rozbudowy szkoły przy Cietrzewia w ogóle nie został wyznaczony, choć do końca roku szkolnego pozostało pół miesiąca i można przystąpić do prac. Spokoju koalicji PiS/WDW nie zaburza również fakt, że dzieci w SP 94 w bieżącym roku szkolnym zmuszone były chodzić na dwie zmiany i kończyły naukę nawet około godziny 17ej.

W części "sprawy różne" niespodziewanie udało się wyjaśnić tajemniczą podmianę projektów uchwał, do której doszło 8 maja na poprzedniej sesji Rady. Przypomnę, że Komisja Rewizyjna przygotowała projekt uchwały w/s skargi mieszkanki Włoch na Zarząd Dzielnicy. Nieznani sprawcy przerobili uchwałę podczas przenoszenia jej z pokoju 225 do sali 205. Indagowana w tej sprawie przewodnicząca Rady Bernadeta K. (PiS) najpierw długo udawała, że nie rozumie stawianych jej pytań, a potem - w przypływie rewolucyjnego gniewu - bezpruderyjnie wyznała, że to ona podmieniła uchwałę. Jako szlachetny powód swoich działań wskazała, że oryginalny projekt uchwały Komisji Rewizyjnej - nota bene przygotowany przez radnego Christiana M. (też PiS) - zawierał szereg nonsensów i błędów więc nijak nie mógł być głosowany przez Radę.

Istotnie, projekt partyjnego kolegi Bernadety K. nadawał się do wyrzucenia do śmieci i nie zostałby przegłosowany na Komisji Rewizyjnej gdyby radni koalicji PiS/WDW zadawali sobie trudu czytania nonsensów, za którymi bezmyslnie podnoszą ręce. Jednakże obowiązujące prawo nie dopuszcza przerabianie uchwał organów władz publicznych przez niezadowolonych radnych. Znany powszechnie jest przypadek posłanki Aleksandry J. której sąd za niewinne dopisanie "lub czasopism" przywalił kilka lat więzienia w zawiasach, wcale nie przejmując się szlachetnymi intencjami oskarżonej.

Czy Bernadeta K. podzieli los Aleksandry J.? Mocno wątpię. Żaden Sejm III Rzeczypospolitej nie odważył się zreformować postkomunistycznego sądownictwa. Obecni sędziowie to dość często potomkowie funkcjonariuszy SB/UB itp. postacie pozbawione podstawowego zmysłu sprawiedliwości oraz skłonności do orzekania zgodnie z prawem. Aleksandra J. dopisując do uchwały niewinne "lub czasopism" nadepnęła na odcisk koncernowi "Agora", który ma dużo siły i środków do ucierania nosa swoim przeciwnikom. Wprawdzie Bernadeta K. działała ze znacznie większym rozmachem zmieniając całą uchwałę, jednakże skrzywdziła tym tylko bezdomną staruszkę, za którą żaden niezawisły sąd w Polsce z pewnością się nie ujmie.

[Skomentuj]

refleksje powyborcze

Krzysztof Czuma

Email

articulos

Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego w obejmującym Włochy okręgu 4. nie do końca pokryły się z przewidywaniami. Wyraźne przesunięcie preferencji społecznych na prawo skutkowało niespodziankami w rozkładzie aż 1/3 mandatów.
Sromotną klęskę poniosła koalicja Janusza Palikota z Aleksandrem Kwaśniewskim, Pawłem Piskorskim (Stronnictwo Demokratyczne) i Andrzejem Celińskim (Partia Demokratyczna). Pod nazwą Europa Plus, Twój Ruch z dodatkami przegrał we wszystkich okręgach nie uzyskując ani jednego mandatu. Olbrzymi spadek poparcia dla tej formacji poddaje w wątpliwości jej szanse na dalsze istnienia na scenie politycznej Polski.
Znacznym sukcesem okazał się wynik Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke. Po raz pierwszy od wielu lat konserwatywno-liberalne ugrupowanie zdobyło mandat (Michał Marusik) w Warszawie. Wynik ten zdaje się potwierdzać, że wyborcy uodparniają się na wściekłe ataki lewicowych koncernów medialnych, które są od lat zmorą każdego antykomunistycznego polityka.
Mimo zwycięstwa w skali całego kraju istotną porażkę w naszym okręgu odniosła Platforma Obywatelska zachowując tylko dwa z trzech mandatów (Danuta Hübner i Michał Boni).
Pozostałe mandaty wyborcy rozdali zgodnie z przewidywaniami. PiS otrzymał dwa mandaty (Zdzisław Krasnodębski i Marek Jurek z Prawicy Rzeczypospolitej), SLD i PSL nie zdobyły w okręgu żadnego mandatu, jednakże głosy z Włoch przyczyniły się do przyznania mandatów dla tych partii w innych okręgach. Progu wyborczego nie przekroczyły: Polska Razem, Solidarna Polska, Ruch Narodowy i Zieloni.
Kampanię we Włochach zakłócały kradzieże bannerów Platformy Obywatelskiej. Jeden z takich przypadków udało się udokumentować fotograficznie na rogu Chrobrego i Tomnickiej. Gentelmen ze zdjęcia, zapytany grzecznie dlaczego odciął legalnie powieszony banner, bezpruderyjnie oświadczył, że mu się "ta firma nie podoba".
Nawiasem pisząc, aktywiści Prawa i Sprawiedliwości robią sobie image cnotliwych polityków, przemawiających głosami cichymi, łagodnymi i uwznioślonymi, a w wolnych chwilach brzdąkających na gitarze pobożne pieśni kościelne. Ich uduchowione twarze wyrażają niezłomny patriotyzm i całkowite poświęcenie Bogu i Ojczyźnie. Owszem, zdarza im się czasem zakosić jakąś miejską nieruchomość, jednakże nie można tego traktować jako złamanie 7. przykazania lecz akt słusznego zadośćuczynienia za zbrodnie Platformy Obywatelskiej.
Tymczasem na zdjęciu aktyw PiS egzemplifikuje wytatuowany, półnagi osiłek z majchrem w dłoni, sprawnymi, wyćwiczonymi ruchami zwalczający siły układu. Gentelmen ten jest zresztą kumplem kumpla dyrektora ZGN (radnego PiS w Powiecie Kutnowskim), a banner został powieszony na miejscu wyznaczonym przez tegoż Dyrektora ZGN na cele kampanii. Fakty te należy jednak uznać za przypadkowy zbieg okoliczności. Trudno byłoby bowiem uwierzyć, że włochowscy politycy PiS po Mszy Świętej naradzają się jak kraść bannery konkurencji.

[Skomentuj]

kpiny z prawa i staruszki

Krzysztof Czuma

Email

articulos

Na kolejnej sesji, 8 maja Rada Dzielnicy Włochy rozpatrzyła sprawozdania z działalności ZGN i OPS oraz wniosła drobne poprawki do budżetu Dzielnicy. Negatywnie zaopiniowano projekt nazwania ulicy Nowolazurowej ulicą 4 Czerwca 1989 oraz - rzekomo - pozytywnie zaopiniowano nazwanie ronda imieniem bliżej nieznanej hrabiny Marii Tarnowskiej. Wątpliwości w tej ostatniej sprawie budzi fakt, że pomysł taki poparło tylko 8 na 21 radnych, co jednak nie przeszkodziło przewodniczącemu Rady gromko stwierdzić, że Rada pozytywnie zaopiniowała projekt. Ogłoszenie to wydaje się być jedynie pozaprawnym popisem hucpiarstwa (Statut nie przewiduje łącznego alternatywnego głosowania nad dwoma projektami uchwał), nie takie jednak naruszenia prawa skutecznie przechodziły we władzach Dzielnicy.

Poważniejsze wątpliwości wybuchły wokół rozpatrzenia skargi pani Anny Z. mieszkanki Włoch na działania Zarządu Dzielnicy. Jak się najpierw okazało, Skarżąca nie została zaproszona na posiedzenie Rady. Mimo sprzeciwu radnych PO wobec "zaocznego" procedowania w nieobecności osoby zainteresowanej, radni koalicji PiS/WDW nie wahali się wprowadzić skargi do porządku obrad. Skarżąca od 2003 roku ubiega się o przydział mieszkania z zasobów komunalnych. Obecnie - jak twierdzi - pomieszkuje w piwnicach i na strychach w skrajnie trudnych warunkach, gdzie znosić musi różne dolegliwości, m.in. ataki robaków. Zarządowi Dzielnicy zarzucała kilkunastoletnie pomijanie w kolejce przydziału lokalu.

Skarga ta była oczywiście zasadna bowiem Skarżąca faktycznie od wielu lat pomijana była w kolejce przydziału mieszkania. Koalicja PiS/WDW konsekwentnie przydziela mieszkania, a nawet całe kamienice, z naruszeniem przepisów i kolejności, promując własne rodziny i znajomych czy nagradzając partyjnych towarzyszy. Wobec oczywistej zasadności skargi radni PiS postanowili zadrwić ze starszej kobiety, udając, że skarga dotyczy czegoś zupełnie innego (uchwały Zarządu z 2011 r. o skreśleniu z listy). Uwaga radnych PO, że rozpatrywana jest inna skarga niż faktycznie złożono została zignorowana. Następnie radni PiS/SLD/WDW "twórczo zinterpretowaną" skargę uznali za bezzasadną. Tego typu działania trudno uznać za coś innego niż kpiny ze starszej kobiety nie potrafiącej sformułować swoje stanowisko w slangu prawniczym.

Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości powtarza od lata mantry o swojej wrażliwości społecznej, tymczasem włochowscy radni PiS w bieżącej kadencji zawsze zgodnie głosowali przeciwko mieszkańcom skarżącym się na nieprawidłowe działania władz miejskich.

W trakcie procedowania okazało się ponadto, że projekt uchwały przygotowany przez Komisję Rewizyjną Rady w pokoju nr 225 został zmieniony podczas przenoszenia do sali obrad nr 205. W tej sytuacji padło pytanie kto jest naprawdę autorem projektu i czy osoba ta na pewno ma prawo do inicjatywy uchwałodawczej w Radzie Dzielnicy. Radni PiS/WDW kategorycznie odmówili wyjaśnienia tej okoliczności. Jak się okazało w kuluarach, pierwotny projekt uchwały faktycznie przerobił (nadzorowany przez Burmistrza z PiS) Wydział Obsługi Rady, który - oczywiście - nigdy nie miał, nie ma i mieć nie będzie prawa do żadnej inicjatywy uchwałodawczej. Hucpiarstwo i groteska na sali Rady Dzielnicy Włochy dały wszystkim przedsmak ewentualnych rządów "Prawa" i Sprawiedliwości w państwie.

Tradycyjnie padły też pytania o zakończenie budowy przedszkola na Ryżowej oraz sytuację rodziców, którzy zgłosili dzieci do tego przedszkola. Tradycyjnie Zarząd nie potrafił odpowiedzieć na pytania. Koalicja PiS/WDW tak pochłonięta jest dziwnymi interesami na mieniu komunalnym, że najzwyczajniej nie ma czasu na dopilnowanie miejskich inwestycji.

[Skomentuj]

matematyka nad urna

Krzysztof Czuma

Email

articulos

Zaciekli zwolennicy jednomandatowych okręgów wyborczych powtarzają mantrę, że przy ordynacji proporcjonalnej wyborca rzekomo nie ma wpływu na wybór posła i ów stan rzeczy ma zostać naprawiony wprowadzeniem okręgów jednomandatowych. Ta nonsensowna teza mogła być dość swobodnie głoszona do ostatnich wyborów Senatu, które empirycznie pokazały, że dopiero ordynacja większościowa pozbawia wyborców możliwości istotnego wpływu na wynik wyborów, ponieważ decyzje pojedynczych osób praktycznie niczego nie mogą zmienić w składzie Senatu. Przy ordynacji większościowej wpływ mediów i wielkich mas ludzi jest aż tak wielki, że miesiąc po wyborach mało kto pamięta przy jakim nazwisku instynktownie postawił krzyżyk. Niemal 100% wyborców z Włoch nie wie jak się nazywa senator z naszego okręgu. Senator ten zresztą doskonale zdaje sobie sprawę ze znikomego wpływu preferencji pojedynczych ludzi na jego mandat i prowadzi swoje biuro poza okręgiem wyborczym, czego - o ile mi wiadomo - żaden poseł dotąd nie zaryzykował.

Czytaj więcej: matematyka...

JAK NIE PRZEPLACIC PODATKU SMIECIOWEGO

Krzysztof Czuma

Email

articulos

Rada Warszawy włączyła się do walki z globalnym ociepleniem wprowadzając nowy podatek, dla niepoznaki nazywany opłatą za gospodarowanie odpadkami komunalnymi. Nie jest to najwyższy z obowiązujących w Polsce podatków jednak jest to już ponad setny podatek obciążający kieszenie i czas ludności. Podobnie jak wszystkie inne podatki pozostawia on płatnikowi nieco swobody, która może skutkować zapłaceniem do kasy urzędu większej lub mniejszej kwoty. Przy czym zbyt mała zapłata może narazić płatnika na reakcje urzędników i związane z tym rozmaite nieprzyjemności. Podczas gdy zapłata sum zbyt wielkich z pewnością przyjęta zostanie z pełnym zadowolenia milczeniem urzędów. W konsekwencji w interesie podatnika leży uważne policzenie ile naprawdę musi oddać pieniędzy, żeby nie zapłacić zbyt dużo.

Czytaj więcej: JAK NIE...

Strona 1 z 5

  1. Strona www.wlochy.waw.pl publikowana jest przez Klub Miłośników Włoch.
  2. Każdy może umieszczać na stronie www.wlochy.waw.pl swoje artykuły, jeśli tożsamość autora będzie znana administracji tej strony i jeśli autor nie narusza swoją publikacją obowiązującego prawa oraz dóbr osobistych innych osób.
  3. Publikacje naruszające obowiązujące prawo lub bezprawnie naruszające dobra osobiste innych osób będą usuwane bezzwłocznie po zawiadomieniu administratora tej strony na adres webmaster@wlochy.waw.pl lub telefonicznie pod numerem (22) 8628418.
  4. Ponadto administracja strony zastrzega sobie prawo do usunięcia każdej publikacji bez wyjaśnienia.
  5. Przez fakt publikacji na tej stronie autor wyraża zgodę na zrekompensowanie wszelkich skutków swojej publikacji wydawcy tej strony oraz zrzeka się majątkowych praw autorskich w zakresie obejmującym publikację na tej stronie.